Czy laser na trądzik różowaty pomoże?

Uciążliwy rumień na skórze twojej twarzy to dla Ciebie problem? Prawdopodobnie walczysz z trądzikiem różowatym, jest to przewlekłe schorzenie skóry twarzy. Cechami szczególnymi tej choroby są:

  • rozszerzanie się naczyń krwionośnych znajdujących się pod skóra,
  • rumień,
  • krostki i grudki.

Przyczyny pojawiania się trądzika

Trądzik różowaty to choroba u której podstaw leży zaburzenia naczyniowe, to nic innego jak łatwość skóry do zaczerwienienia się pod wpływem bodźców emocjonalnych lub fizycznych. Trądzik różowaty zalicza się do chorób genetycznych. W głównej mierze za wywoływanie zmian albo ich nasilenie odpowiedzialne są:

  • stres,
  • nieodpowiednia dieta,
  • alkohol,
  • ekspozycje na słońce.

Leczenie trądzika różowatego

Jedną z najgorszych wiadomości dla chorujących na tą chorobę osób, jest fakt jej nieuleczalności. Jednak nie jest aż tak źle, stosując dobrze dobrane preparaty miejscowe (np. Acnerose), leki doustne, zabiegi chirurgiczne jak i laserowe można ograniczyć postęp choroby oraz zmniejszyć zmiany już powstałe. Warto też udać się do lekarza dermatologa lub kosmetologa, gdyż samodzielne leczenie trądzika może przynieść więcej szkód niż upragnionego pożytku.

Czy laser na trądzik różowaty pomoże?

Leczenie w przypadku rumienia, rozszerzonych naczynek, czy też bardziej zaawansowane postaci trądzika powinno obejmować 3-4 wizyty. Przerwa pomiędzy zabiegami powinna być około 3 tygodni. Zdarzają się sytuację, że zaczerwienienie powraca po okresie około roku, warto wtedy zastosować leczenie otrzymujące. Dzięki laseroterapii pacjent może odstawić przyjmowanie leków doustnych. Znikome są również ślady pracy lasera najczyściej pojawiają się drobne strupki, zaczerwienienie czy delikatny obrzęk jednak wszystko to powinno zniknąć po upływie 10 dni po zabiegu.

Niestety nie każdy może sobie pozwolić na tą metodę walki z trądzikiem różowatym. Przeciwwskazania do wykonania zabiegu to:

  • ciąża,
  • padaczka,
  • cukrzyca,
  • bliznowce.

Metoda leczenia trądzika różowatego za pomocą lasera znajduje coraz więcej zwolenników. Do niedawna medycyna nie dysponowała skuteczną metodą walki z tą chorobą, ograniczało się ono jedynie do redukcji grudek i krostek. A największy problem sprawiała walka z pierwszą fazą trądzika, czyli pojawianiem się nagłego rumienia. Leczenie tej fazy polegało na podaniu pacjentowi leków na uszczelnienie naczyń krwionośnych oraz na używaniu kremów hipoalergicznych, co nie dawało za dużego rezultatu. Ogromnym odkryciem w walce z pierwszą fazą trądzika różowatego czyli rumieniem, rozszerzonych naczynek czy stanów zapalnych skory jest wykorzystanie terapii lasera oraz pulsującego źródła światła.

9 Komentarzy

  1. Jestem właśnie w trakcie terapii światłem. Narazie ciężko coś powiedzieć, bo jestem po kilku sesjach, ale nie przerywam naświetlania. Szczególnie doskwiera mi rumień, a lampy polecił mi mój lekarz. Ogólnie to kolejki są długie i w mniejszych miastach jest problem z lampami. W pierwszej fazie trądziku używałam maści, którą specjalnie robili mi w aptece, ale niestety był to niewypał. Szkoda kasy. Również odradzam stosowanie sterydów.

  2. Również zbieram na laser. W Wielu miejscach piszą, że jest to skuteczna metoda i rumień zniknie. Dermatolog głównie mówił mi o konieczności zmiany diety. Przyznam szczerze, że najtrudniej było mi zrezygnować z kawy. Aczkolwiek rzeczywiście odkąd jem zgodnie z wskazaniami skóra jest o wiele mniej zaczerwieniona. Oprócz tego używam kremów, które polecił. Wydaje mi się jednak, że laser będzie tutaj Najbardziej pomocny. Zastanawiam się jeszcze nad naświetlaniem lampą.

    1. Choruję na trądzik różowaty już 5 miesięcy. Nie wiedziałam, że z kawy też będę musiała zrezygnować … tragedia. 🙁

      Jakie kremy stosujesz na trądzik różowaty? Polecisz coś? Z góry dziękuję 🙂

  3. Kremy stosuję na noc, ale nie wiem czy mają słaby skład czy to po prostu na mnie nie działa. W moim mieście niestety nie ma możliwości wykonania zabiegu laserowego ani nie mają lamp. Najbliższe zabiegi laserem wykonywane są ok 300 km od naszej miejscowości i nie mam możliwości wyjazdu. Czerwone plamy mam najbardziej na czole i nosie. Wydałam już strasznie dużo pieniędzy na leczenie niestety efekty nie są współmierne do tej kwoty. Same wizyty są bardzo drogie,nie wspominając o maściach. Czasami śni mi się, że mam piękną, gładką cerę ale niestety po przebudzeniu widok w lustrze rozwiewa jakiekolwiek nadzieje.

    1. Sama stosowałam krem na dzień Acnerose. Może spróbuj? Nie należy do najtańszych, ale zdecydowanie warto 🙂
      Mi pierwsze efekty pojawiły się po tygodniu.

  4. Czy ktoś ma tak, że rumień jest znacznie bardziej widoczny np po lewej stronie twarzy? Jeśli chodzi o „”pulsujące źródła światła”” to rzeczywiście opinie w Internecie są bardzo pozytywne o tej metodzie leczenia. Do tej pory próbowałam leczyć się tylko używając kremy. Stosowałam różne rodzaje – robione w aptece a także takie z drogerii. Niestety trzeba z tym uważać i czytac składy, bo bywało, że na twarzy pojawiała mi się skorupa i duże podrażnienie. Boję się stosować już coś nowego, bo w tym momencie moja twarz jest strasznie sucha. Zdaje sobie sprawę, że ta cała chemia jej tylko zaszkodziła.

  5. Jasne, czytanie składu jest niezwykle istotne, dużo ludzi tego nie robi, a to wielki błąd prowadzący tylko do wysuszenia skóry … 😐

  6. Anito, jeśli nie możesz sobie teraz pozwolić, to poczekaj, aż urodzisz. Pamiętaj, że zawsze możesz już teraz zadbać np. o właściwą pielęgnację skóry twarzy. Wybieraj tylko produkty naturalne, patrz na składy, ewentualnie możesz zrobić własne kosmetyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.